Dzień Wiedzy o Anosmii

Kobieta wąchająca kwiat - gerbera fot. Pixabay

Brak węchu - tak wygląda życie wielu pacjentów z przewlekłym zapaleniem zatok przynosowych z polipami nosa (PZZPzPN), z którym zmaga się blisko 4 procent Polaków. Anosmia to jedna z konsekwencji PZZPzPN, która w znaczący sposób upośledza jakość życia 1 procenta pacjentów dotkniętych tą chorobą, jest przyczyną izolacji społecznej, wpływa na łaknienie, ale też stanowi poważne zagrożenie w sytuacjach, kiedy zapach ostrzega przed niebezpieczeństwem.

Węch to jeden z najważniejszych zmysłów człowieka, który reguluje łaknienie, decyduje o tym, czy coś nam smakuje, czy też nie, wpływa na nasze funkcjonowanie w każdej sferze życia, wyzwala emocje i przywołuje wspomnienia. W obecności przyjemnych zapachów jesteśmy bardziej kreatywni, pachnące otoczenie lub potrawy wpływają pozytywnie na nasz nastrój, a np. gryzący zapach dymu ostrzega nas o niebezpieczeństwie, co pomaga nam przetrwać. Jak mówią pacjenci dotknięci przewlekłym zapaleniem zatok z polipami nosa, którzy w wyniku nawracających polipów stracili węch, bez powonienia życie traci smak, a to, co pozostaje, to bezsilność i wykluczenie. Przykładem niech będą wypowiedzi pacjentów z PZZPzPN:

- Od 2016 r. cierpię na anosmię w wyniku PZZPzPN. Jestem przebadana i przeleczona neurologicznie i laryngologicznie. I tak od prawie 8 lat, bez efektów – żali się pacjentka.

- Ponieważ nie czuję zapachu własnego ciała, to często unikam bliskości – wyznaje inna pacjentka cierpiąca na anosmię.

- Kiedyś chciałem być kucharzem, lecz jak gotować, nie mając węchu - wspomina pacjent, która zaczął tracić węch 12 lat temu – Wciąż mam nieustanny katar i nie czuję nawet najmocniejszych zapachów – dodaje.

Winne są polipy nosa

- Polipy większych rozmiarów mechanicznie blokują przepływ powietrza zawierającego substancje zapachowe do obszaru, gdzie znajdują się receptory węchu, dlatego pacjenci z polipami doświadczają dysfunkcji tego zmysłu - wyjaśnia mechanizm zaburzeń węchu kierownik Kliniki Otolaryngologii i Onkologii Laryngologicznej w Wojskowym Instytucie Medycznym - Państwowym Instytucie Badawczym w Warszawie, przewodniczący Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Otorynolaryngologów Chirurgów Głowy i Szyi prof. dr hab. n. med. Dariusz Jurkiewicz.

Polipy nosa to nienowotworowe narośla błony śluzowej nosa lub zatok przynosowych. Polipy większych rozmiarów mogą powodować deformację struktur kostnych nosa. Powodują szereg objawów, które w znaczący sposób utrudniają codzienne funkcjonowanie m.in zaburzenia snu, obturacyjny bezdech senny oraz - co w Światowym Dniu Wiedzy o Anosmii należy szczególnie podkreślić - dysfunkcje powonienia.

Najczęstszym powodem wystąpienia polipów nosa jest przewlekły stan zapalny organizmu. Stan zapalny to odpowiedź organizmu na zewnętrzne czynniki: zwykle bakterie lub wirusy. Pod wpływem patogenu układ immunologiczny inicjuje reakcje obronne, które w zwykłych warunkach skutkują krótkotrwałym zapaleniem. Jeśli jednak na szlaku zapalenia wystąpi błąd, następuje niewspółmiernie silna odpowiedź układu immunologicznego, która trwa mimo ustania faktycznego zagrożenia, powodując przewlekły stan zapalny.

W zapaleniu typu 2 reakcja obronna organizmu kontrolowana jest przez limfocyty typu T2 – komórki odpowiedzialne za przewlekły proces stanu zapalnego. U podłoża tego zjawiska najczęściej leży nietolerancja na alergeny, np. pyłki roślin, sierść zwierząt, kurz lub niektóre pokarmy. U pacjentów, którzy mają genetyczną skłonność do rozwoju alergii, stają się one czynnikiem wyzwalającym choroby zwane atopowymi, m.in astmę oskrzelową, atopowe zapalenie skóry, eozynofilowe zapalenie przełyku, alergiczny nieżyt nosa, zapalenie błony śluzowej nosa oraz przewlekłe zapalenie zatok. Wspólny patomechanizm leżący u źródła tych chorób sprawia, że wielu pacjentów zmaga się z różnymi chorobami atopowymi jednocześnie lub choroby te pojawiają się stopniowo jako efekt marszu atopowego. Według badań prawie 10 procent dorosłych z umiarkowanym lub ciężkim zapaleniem błony śluzowej nosa z polipami nosa cierpi również na atopowe zapalenie skóry, a aż 46 procent z nich ma również astmę. Dlatego takimi pacjentami powinniśmy opiekować się holistycznie, kierując leczenie na szlak zapalenia typu 2.

Jak leczyć?

Leczenie przewlekłego zapalenia zatok przynosowych z polipami nosa rozpoczyna się standardowo od farmakoterapii polegającej na donosowym podawaniu leków sterydowych, które pozwalają zmniejszyć zapalenie błony śluzowej. W przypadku braku odpowiedzi na leczenie zachowawcze, pacjenci poddawani są wielokrotnym operacjom, które polegają na usunięciu stale odrastających polipów oraz otwarciu i odblokowaniu ujść wszystkich zatok przynosowych.

- Podczas zabiegu - usuwając polipy - usuwamy również zdrową tkankę błony śluzowej, tworzą się blizny, istnieje ryzyko powikłań, m.in. uszkodzenia nerwu wzrokowego, nerwu węchowego czy zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Mimo że teraz to przede wszystkim zabiegi endoskopowe, do tych i innych powikłań może dojść w każdej chwili w każdym, nawet w renomowanym ośrodku – przyznaje prof. dr hab. n. med. Dariusz Jurkiewicz. - Każdy taki zabieg odbywa się w pełnym znieczuleniu, a pacjenci przecież stają się starsi i mają też inne schorzenia, więc zastosowanie narkozy staje się bardziej problematyczne. Pacjent musi mieć świadomość ryzyka wiążącego się z każdym zabiegiem. – dodaje.

Prof. dr hab. n. med. Dariusz Jurkiewicz podsumowuje: - W przypadku pacjentów z ciężkim przebiegiem PZZPzPN szansą, by uniknąć nawrotów choroby i powikłań zdrowotnych, jest leczenie biologiczne. Dzięki tej terapii można ograniczyć liczbę zabiegów operacyjnych i skutecznie kontrolować objawy nie tylko PZZPzPN, ale też chorób współistniejących występujących na tym samym podłożu, czyli związanych z zapaleniem typu 2.

Prezes Polskiego Towarzystwa Chorób Atopowych (PTCA) Hubert Godziątkowski podkreśla: - Dzień Wiedzy o Anosmii jest rzadką okazją do zwrócenia uwagi na wpływ - niesłusznie bagatelizowanego przez społeczeństwo - przewlekłego zapalenia zatok przynosowych z polipami nosa na jakość życia pacjentów, którzy w wyniku tej choroby utracili węch. Tylko w taki sposób możemy przyczynić się do zmiany postaw społecznych i postrzegania polipów nosa jako poważnej jednostki chorobowej.

Więcej informacji o polipach nosa i innych chorobach wywoływanych zapaleniem typu 2, praktyczne rady dla pacjentów i wsparcie dla ich rodzin można znaleźć na www.ptca.pl.

Światowy Dzień Wiedzy o Anosmii został zainicjowany w 2012 roku przez Amerykanina Daniela Scheina cierpiącego od urodzenia na dysfunkcję węchu. Jako młody chłopak stworzył stronę internetową o anosmii z zamiarem upowszechniania wiedzy o zaburzeniach węchu i smaku. Inicjatywę wsparły ośrodki badawcze zajmujące się węchem i smakiem, np. Monell Center w Filadelfii, a także organizacje charytatywne z USA i Europy. W ramach kampanii co roku pod koniec lutego prowadzone są działania edukacyjne skierowane do pacjentów, lekarzy i personelu medycznego oraz do szerokiej opinii publicznej.

źródło: Compass PR