Po pierwsze - profilaktyka!

Dni zdrowia - badania fot. Paweł Sowa / Wydział Prasowy UMBB

Około 2.000 osób wzięło udział w Dniach Zdrowia zorganizowanych w miniony weekend w hali Pod Dębowcem z inicjatywy naszego miasta, które zaprosiło do współpracy powiat bielski. Wydarzenie promowało zdrowy tryb życia i profilaktykę zdrowotną. Były więc prelekcje specjalistów, bezpłatne badania profilaktyczne i konsultacje medyczne. Już wiadomo, że miasto będzie organizować to wydarzenie cyklicznie.

Minione Dni Zdrowia to największa tego typu inicjatywa na Podbeskidziu. Ze swoją ofertą mieszkańców zapoznawały publiczne placówki medyczne z miasta i regionu: Beskidzkie Centrum Onkologii – Szpital Miejski im. Jana Pawła II, Szpital Pediatryczny w Bielsku-Białej, Bielskie Centrum Psychiatrii – Olszówka, Bielskie Pogotowie Ratunkowe, Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii w Bystrej, Szpital Kolejowy w Wilkowicach-Bystrej, Szpital Wojewódzki, Śląskie Centrum Reumatologii, Ortopedii i Rehabilitacji w Ustroniu, Śląskie Centrum Rehabilitacji i Prewencji w Ustroniu oraz uczelnie medyczne: Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach i Uniwersytet Bielsko-Bialski.

Każdy chętny praktycznie od ręki mógł wykonać EKG, echo serca, diagnostykę w kierunku cukrzycy, badanie spirometryczne, pomiar ciśnienia tętniczego i saturacji, analizę składu i masy ciała. Dostępne od ręki były też porady kardiologiczne, osteoporotyczne, dietetyczne, logopedyczne, pediatryczne, fizjoterapeutyczne, paliatywne, dermatologiczne, ortopedyczne, reumatologiczne czy położnicze oraz nauka udzielania pierwszej pomocy.

Na stoisku programu ZaJaki, Fundacji Muuve i Szpitala Pediatrycznego poruszano temat zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży, a Śląska Fundacja Błękitny Krzyż edukowała o terapii osób uzależnionych.

Swoje rady zainteresowanym działalnością danej instytucji przekazywali również specjaliści z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Narodowego Funduszu Zdrowia, Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, samorządy: Beskidzkiej Izby Lekarskiej, Pielęgniarek i Położnych i Aptekarskiej, Fundacji DKMS – potencjalnych dawców komórek macierzystych, Środowiskowego Domu Samopomocy Podkowa. Był też krwiobus Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach.

– Zależy nam na tym, aby zdrowotna świadomość mieszkańców miasta i regionu wciąż rosła. Zależy nam na promocji profilaktyki – mówił podczas otwarcia wydarzenia jego organizator, prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski. – Mam nadzieję, że wyniosą państwo stąd wiedzę, która pozwoli zapobiegać chorobom cywilizacyjnym, a tych wcale niemało w dzisiejszych czasach. Jeżeli już kogoś te choroby dotkną, to dzięki Dniom Zdrowia będzie doskonale wiedział, gdzie zwrócić się o pomoc – zaręczał prezydent.

I to właśnie choroby cywilizacyjne – choroby układu krążenia, nowotwory, cukrzyca – oraz mnóstwo wiedzy na temat zapobiegania im, a także kondycja dzieci i młodzieży zdominowały ofertę pierwszych Dni Zdrowia. Dni, które – jak przekonywały osoby czekające na badania – są bardzo potrzebne.

– Czekam na echo serca – powiedziała nam starsza bielszczanka. – Takie akcje są bardzo potrzebne, bo uświadamiają osobom, które mają jakieś dolegliwości, że trzeba się przebadać. Tylko że aby dostać się na co dzień do lekarza, trzeba chcieć, a my, wiadomo, jesteśmy zabiegani. Tu, podczas Dni Zdrowia w Bielsku-Białej, podano nam wszystko na tacy – dodała seniorka.

Jak ważne jest nieustanne przypominanie o profilaktyce zdrowotnej, przekonują statystyki.

– Niestety Polacy z profilaktyki nie korzystają – mówiła podczas Dni Zdrowia senatorka RP Agnieszka Gorgoń-Komor, praktykująca specjalistka w dziedzinie kardiologii. – Tylko od 2 do 5 procent społeczeństwa bierze udział w programach profilaktycznych. A przecież lepiej zapobiegać niż leczyć – przekonywała.

Działania profilaktyczne mogą nam pomóc ustrzec się przed chorobą albo wcześnie zdiagnozować wiele bardzo groźnych chorób, w tym nowotworów. Podczas Dni Zdrowia specjaliści z Beskidzkiego Centrum Onkologii – Szpitala Miejskiego w Bielsku-Białej przekonywali m.in. do badań w kierunku raka piersi i raka jelita grubego. BCO-SM to jedna z placówek w województwie śląskim, która posiada status Breast Cancer Unit i Colon Cancer Unit, czyli jednostki wyspecjalizowanej w kompleksowym leczeniu tych nowotworów.

– BCO-SM prowadzi program przesiewowy w kierunku raka jelita grubego. Profilaktyczne badania kolonoskopowe skierowane są do osób zdrowych. Jeśli skończyliśmy 50 lat, powinniśmy zrobić sobie kolonoskopię. Czasami choroba nie daje żadnych objawów, a rak jest w małym polipie. Osoby obciążone genetycznie – czyli takie, u których u rodzinie wystąpił rak jelita grubego – powinny zrobić sobie to badanie 10 lat wcześniej, po czterdziestce. Kiedy już pojawią się objawy typu krew w kale, zaburzenia wypróżniania – na przemian biegunki z zaparciami, bóle brzucha, wzdęcia – to kolonoskopia jest konieczna – przekonywała osoby odwiedzające stoisko Magdalena Majewska z BCO-SM promująca Colon Cancer Unit.

Podobnie jest z rakiem piersi. Zmiany wcześnie wykryte można wyleczyć. Zdaniem Katarzyny Gasińskiej z oddziału Breast Cancer Unit BCO-SM, w tej chwili dużo kobiet choruje i to jest poważny problem.

– Dlatego warto się badać, warto znać swoje piersi, każda zmiana powinna kierować do lekarza, który wyśle nas na badania diagnostyczne. To jest choroba, którą można wyleczyć, ale trzeba zgłosić się w odpowiednim momencie. Przedział wiekowy naszych pacjentek waha się od 20. do 90. roku życia. Rak piersi nie wybiera – przekonywała.

Bardzo wiele zależy nie tylko od badań profilaktycznych, ale też od naszego stylu życia. Podczas prelekcji mówili o tym zwłaszcza dietetycy.

Dietetyczka z Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii w Bystrej Dominika Bijok-Stryj w wykładzie Uchroń się przed rakiem – czy jedzenie ma znaczenie przytoczyła najnowsze badania Światowego Instytutu Badań nad Rakiem (World Cancer Research Fund), z których wynika, że można zapobiec około 1/3 zachorowań na nowotwory poprzez modyfikację stylu życia i unikanie pięciu kluczowych czynników ryzyka.

– Te czynniki to nadwaga i otyłość, brak aktywności fizycznej, niskie spożycie warzyw i owoców, palenie tytoniu i spożywanie alkoholu – wymieniała. Podsumowując swoje zalecenia, radziła aby jeść regularnie i urozmaicać swoje posiłki, przy tym ograniczyć konsumpcję żywności wysokoenergetycznej, czerwonego mięsa i unikać mięsa przetworzonego, ograniczyć spożycie soli kuchennej, unikać spożywania spleśniałej żywności, w zamian za to spożywać więcej żywności pochodzenia roślinnego – warzyw, owoców, produktów zbożowych pełnoziarnistych i nasion roślin strączkowych oraz dbać o właściwe nawodnienie organizmu, a także badać się regularnie.

Proste, prawda?

Bardzo sugestywnie do zmiany stylu życia na zdrowy i nienudny – zgodnie z tytułem swojego wykładu – przekonywała również psychodietetyczka z Beskidzkiej Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych Ewa Glońska-Strączek.

Tu też statystyka mówi sama za siebie.

– Nasze zdrowie aż w 53 procentach zależy od naszego stylu życia. Pozostałe 21 procent to środowisko fizyczne, 16 procent to czynnik genetyczny – czyli tylko w 16 procentach geny wpływają na to, w jakim zdrowiu przejdziemy nasze życie. I co jeszcze ciekawsze – opieka zdrowotna tylko w 10 procentach wpływa na to, jak będzie wyglądało nasze zdrowie – mówiła. – Czasami sobie myślimy: mieszkam na Śląsku, mieszkam w Bielsku-Białej – jest tu mnóstwo świetnych szpitali, więc jestem bezpieczny – uratują mnie. A moje zdrowie tylko w 10 procentach zależy od sprawności ochrony zdrowia, lekarzy, pielęgniarek, fizjoterapeutów, farmaceutów i innych zawodów medycznych. Aż 53 procent to styl życia! Coś, na co mamy wpływ, co możemy modyfikować – nie pozostawiała słuchaczom złudzeń.

Organizatorzy Dni Zdrowia pomyśleli o wszystkim, bo kiedy dorośli brali udział w badaniach i prelekcjach, dzieci mogły skorzystać z przygotowanych specjalnie dla nich warsztatów i zajęć – warsztatów rękodzieła prowadzonych przez Podkowę, zajęć ekologicznych Wydziału Gospodarki Odpadami Urzędu Miejski czy gier i zabaw ruchowych Bielsko-Bialskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, który również udostępnił i przygotował halę Pod Dębowcem na potrzeby całego wydarzenia.

Beskidzki Hurt Towarowy S.A. promował zdrową żywność, częstując gości zakwasem z buraka, jabłkami i gruszkami, a spółka Aqua S.A. wodą. Wszyscy chętni mogli wziąć udział w konkursach z nagrodami z zakresu profilaktyki zdrowotnej.

Kto nie był, niech żałuje…  Kolejna okazja za rok.

Emilia Klejmont